Wybrałem się z Polą na spacer z rana przed pracą. Nie­daleko od domu, na poligonie na końcu Myśliw­skiej. Pogoda dopisała. Czyste niebo i –6ºC. Malow­niczy szron pokrył wszystko, a jeziorko na poligonie prawie całe skute pierw­szym cienkim lodem.