Zaśnieżony Gdańsk
Feb 23rd
Nocne fotografowanie Gdyni odsypiałem zupełnie niekontrolowanie do 12:30 w niedziele. Gdyby nie telefon to pewnie jeszcze później bym się obudził.
Za oknem malowniczo sypało. Zebrałem się, wrzuciłem coś do żołądka i wybrałem się do Gdańska.
Sypało mocno, gęsto i zabieliło całe miasto.
Nocne focenie Gdyni
Feb 22nd
Człowiek się nudzi wieczorami. Człowiek więc wtedy rzuca zew: “kto chętny na nocne focenie?” i od razu ma co robić, bo chętni wariaci zawsze się znajdą :) Tym razem w towarzystwie Janusza Millera fociłem Gdynię. Gdzieś od 1:00 do 4:00 :)
Zaczęliśmy od fotografowania bulwaru nadmorskiego i ukończonej (chociaż nie wygląda) syrenki wyrzeźbionej w lodzie.
Pozostało nam więc focenie bulwaru.
Rzeźbienie lodowej syrenki
Feb 22nd
No dobra. Za cholerę nie wiem po co w Gdyni syrenka. Co ma syrenka do Gdyni? Hm? No ale skoro niemiecki artycha tak wymyślił to niech mu będzie ;)
Jeszcze Poolcamp i papierowe statki powietrzne i nie tylko ;)
Jan 26th
Ała! Jamar dodał galerię zdjęć z Poolcampa, a dokładniej z La Vity i okolic. Widać jak szalejemy z papierowymi zabawkami ;)
Po Poolcampowej imprezie ;)
Jan 25th
Weekend minął pod znakiem Poolcampa. Po raz dziesiąty już spotkała się grupa trójmiejskich “webowców intergując się przy bilardzie i nie tylko. Tym razem zasiliła nas pokaźna ekipa z Warszawy, wspomagana Poznaniem i Wrocławiem. Były też mniej liczne, ale nie mniej wartościowe delegacje z Lublina i Malborka ;)
Wyczytane w “Nocnym patrolu”
Jan 21st
Mam prawo zrobić swój ruch. Jeden jedyny.
Gdybym tylko wiedział jaki
Papierowy przyjaciel dzieciństwa
Jan 1st
Niedawno odwiedziłem moje kartony z książkami, które przechowuję u przyjaciółki w piwnicy. U niej akurat leżą w większości niewiele warte książki, podręczniki, poradniki itp. śmiecie.
Pomiędzy nimi odnalazłem jednak książkę, która towarzyszyła mi przez całe dzieciństwo. Dostałem ją od ciotki mając jakieś 4 lata. Ledwo wtedy składałem pojedyncze zdania z literek. O samodzielnym czytaniu większej książki nie było mowy. Czytała mi ją Mama i Babcia. More >
A jednak zaczął się dobrze…
Jan 1st
Dwa magiczne słowa w telefonie… w tej chwili znaczą więcej niż cokolwiek innego.
A ja wiem czego sobie życzę na ten nowy rok. Nie liczę na spełnienie.. bo się nie da, ale jakieś marzenia i cele trzeba mieć.
Jeden się kończy drugi zaczyna
Dec 31st
Podsumowania są w modzie. Niechże i będą. Poddam się temu połowicznie. Nie podsumuję wielkich wydarzeń, bo nie skupiałem się nad nimi w tym roku. Zawodowo… cóż. Jest lepiej, jest mi dobrze tam gdzie pracuje, ale nie zrobiłem nic na tyle wielkiego, żeby było o czym trąbić. Podsumowanie ograniczę do upuszczenia pary z siebie i imitacji spowiedzi z grzechu bycia tym kim się More >
Spacer po oszronionym poligonie
Dec 31st
Wybrałem się z Polą na spacer z rana przed pracą. Niedaleko od domu, na poligonie na końcu Myśliwskiej. Pogoda dopisała. Czyste niebo i –6ºC. Malowniczy szron pokrył wszystko, a jeziorko na poligonie prawie całe skute pierwszym cienkim lodem.
US3 w klubie Parlament" />

