Dzieje się

Koncert US3 w klubie Parlament

Co tu dużo mówić. Było zajebiście ;)

US3 w Parlamencie

Koncert w kościele Św. Jana

W piątek o 20:00 roz­począł się Wer­nisaż programu Galeria Świętojań­ska. Głów­nym punk­tem programu była prezen­tacja instalacji austriac­kiego artysty Roberta Stadlera znaku zapytania utworzonego przez siedem świecących kul zawieszonych przed ołtarzem w głów­nej nawie kościoła w. Jana w Gdańsku.

Pożar KFC

Wczoraj jechałem do pracy prosto z trasy z War­szawy. Zmar­nowany mak­symal­nie (wyjazd o 5:15). Wjechałem do Trój­miasta i jadąc w kierunku cen­trum Gdyni myślałem jak to najem się w KFC przy drodze na granicy Gdań­ska i Sopotu… Dojeż­dżam… patrzę, a tu KFC płonie… Nosz fak!
Wysiadłem i popstrykałem. No bo co?
Potem tylko w pracy śmier­działem ogniskiem, ale co mi tam ;)

Migawki z trasy Warszawa-Poznań i z powrotu do Gdańska

Będą bez komen­tarza, a bo po co? :)

Warszawa-Poznań-Warszawa

Wywiało mnie do War­szawy, potem do poznania na Bar­camp. Podróż była przyjemna w obie strony, pobyt w Poznaniu rów­nież, piąt­kowy kon­cert L.U.C. też świetny. Poweek­en­dowe szlajania (wymuszone autowym failem :/) po War­szawie cał­kiem owocne… Jed­nym słowem nie­złe dni ;) Szczegółów nie chce mi się opisywać. Foty niech będą :)

Rzeźbienie lodowej syrenki

No dobra.  Za cholerę nie wiem po co w Gdyni syrenka. Co ma syrenka do Gdyni? Hm? No ale skoro nie­miecki artycha tak wymyślił to niech mu będzie ;)

Jeszcze Poolcamp i papierowe statki powietrzne i nie tylko ;)

Ała! Jamar dodał galerię zdjęć z Pool­campa, a dokład­niej z La Vity i okolic. Widać jak szalejemy z papierowymi zabawkami ;)

Po Poolcampowej imprezie ;)

Week­end minął pod znakiem Pool­campa. Po raz dziesiąty już spo­tkała się grupa trój­miej­skich “webow­ców inter­gując się przy bilar­dzie i nie tylko. Tym razem zasiliła nas pokaźna ekipa z War­szawy, wspomagana Poznaniem i Wroc ławiem. Były też mniej liczne, ale nie mniej war­to­ściowe delegacje z Lublina i Malborka ;)

Wesołych Świąt :)

A dla chęt­nych tapetka w tym świątecz­nym klimacie :)

Dzisiaj będzie ciężko…

… bo dzisiaj moi mili jest Dzień Bez Prze­kleństw.
Mimo iż wiem jakie to kur… znaczy się bar­dzo trudne upraszam o powstrzymanie się od co bar­dziej soczystej i akcen­towanej mowy :) Co w sumie wyj­dzie na dobre. Bo kląć to trza umić! 
Uhhh… Pamiętam kolegę Szabego z jed­nej z firm, w których pracowałem. To jak on klął i ubar­wiał swoje opowiadanka i krót­kie wtręty to More >