Człowiek się nudzi wieczorami. Człowiek więc wtedy rzuca zew: “kto chętny na nocne focenie?” i od razu ma co robić, bo chętni wariaci zawsze się znajdą :) Tym razem w towarzystwie Janusza Mil­lera fociłem Gdynię. Gdzieś od 1:00 do 4:00 :)

Zaczęliśmy od fotografowania bul­waru nad­mor­skiego i ukoń­czonej (chociaż nie wygląda) syrenki wyrzeź­bionej w lodzie.

Wyrzeźbiona syrenka... Jakoś mnie jednak nie przekonuje :/

Wyrzeź­biona syrenka… Jakoś mnie jed­nak nie przekonuje :/

Syrenka niestety nie była już oświetlona

Syrenka nie­stety nie była już oświetlona

Pozostało nam więc focenie bulwaru.

Mój imiennik (^iambroken) foci ;)

Mój imien­nik (^iam­broken) foci ;)

Bulwar sfocony, ale nudny :/

Bul­war sfocony, ale nudny :/

Wskoczyliśmy więc spo­wrotem do auta i pod­jechaliśmy na Swiętojań­ską. Tu już było ciekawie, ale nadal bez rewelacji chyba jednak.

Ulica Swiętojańska

Ulica Swiętojań­ska

Fociliśmy z wysepki na skrzyżowaniu

Fociliśmy z wysepki na skrzyżowaniu

Dwa Janusze na ulicy :)

Dwa Janusze na ulicy :)

Jeszcze jeden mały street

Jesz­cze jeden mały street

W końcu i tak wylądowaliśmy na Skwerze Kościuszki ;)

Dar :) Czyli sztampa :)

Dar :) Czyli sztampa :)

Widok ze Skweru na Sea Towers

Widok ze Skweru na Sea Towers

A na koniec cał­kiem ciekawy (IMHO) wynik focenia łabędzi w “prawieciemności” :)

Płomienne łabędzie

Płomienne łabędzie

Płomienne łabędzie

Płomienne łabędzie

bookmark bookmark bookmark bookmark bookmark bookmark bookmark bookmark bookmark bookmark bookmark bookmark bookmark bookmark