Pogoda w Poznaniu mocno popsuła WOŚP w tym roku

No słabo było. Deszcz, chłod­nawo, ponuro i ogól­nie nie­przy­jem­nie. W zasa­dzie całe “imprezy” sku­piały się wokół Zamku Cesar­skiego. Scena z jaki­miś nie­mra­wymi zespo­łami pod zam­kiem, tabun sto­isk z żarciem, a obok na Placu Mic­kie­wi­cza kolejna mała scenka z licy­ta­cjami i DJ-em i wysyp mun­du­ro­wych. Owszem, ci ostatni dali radę, byli główną atrakcją.

Na samym rynku za to wię­cej kwe­stu­ją­cych dzie­cia­ków niż spacerowiczów.

Przy­znam, że nie wiem jak było póź­niej, bli­żej Świa­tełka Do Nieba. Nie dotrwa­łem. Zmo­kłem i pole­cia­łem do domu. Ktoś ma jakieś uwagi?

Żarcia było sporo na straganach

Główną atrak­cją były sto­iska z jedze­niem. Więk­szość ofe­ro­wała to samo. Chleb ze smal­cem i dodatkami.

Miłą odmianą był żurek z kuchni polo­wej i…

…gro­chówka z kuchni polo­wej prze­bie­rań­ców w mun­du­rach w Dru­giej Wojny

Muzyka nie porywała

Mun­du­rowi i ekipy rekon­struk­cyjne były główną atrak­cją dla dzieciaków

Ci wojacy za to byli naprawdę ciekawi ;)

Nie­któ­rym WOŚP słu­żyła jako sce­ne­ria sesji poślubnej.


Pogoda w Poznaniu mocno...

No słabo było. Deszcz, chłodnawo, ponuro i ogólnie nieprzyjemnie. W ...

Analogowo

Dzięki uprzejmości przyjaciółki wracam po latach do zabawy analogową fotografią. ...

Snake Charmer dawał czadu...

Bywam ostatnio często w Lizard Kingu w Poznaniu. Niezłe choć ...

Odpryski fryzjerskie i nie tylko

Odpryski z reportażu z przygotowań ślubnych. Akcja u fryzjera wartką ...

Tak. Lubię wiejskie...

Ostatnio bywam głównie na wiejskich weselach. Zwykle gdzieś między Poznaniem ...